6 marzec 2017 00:45 » Opublikowane przez: » Zostaw komentarz 
Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Trzy godziny niezwykłej podróży do muzycznego świata Kazika Staszewskiego i ekipy Kult, goście oraz niepowtarzalny klimat – tak w skrócie można opisać koncert akustyczny, który miał miejsce 5 marca w Filharmonii Bałtyckiej w Gdańsku. Dla osób, które wybrały się na występ jest to jednak przede wszystkim niezapomniany wieczór.

Kazik Staszewski i formacja Kult to już żywa legenda polskiej sceny muzycznej, a także jeden z symboli przemian zachodzących w naszym kraju. Muzyk stojący na czele grupy jest nie tylko rozpoznawalnym i charyzmatycznym wokalistą, ale także (a może przede wszystkim) do bólu autentycznym i szczerym człowiekiem, o czym można było się przekonać 5 marca w gdańskiej Filharmonii Bałtyckiej.

Niemalże jak w zegarku o godzinie 19:00 rozpoczął się trzygodzinny koncert grupy Kult, którego klimat można było poczuć już wchodząc na salę. Nie było tutaj barierek, wielkiej sceny oddzielającej zespół od publiki – była natomiast bliskość, nastrojowa sceneria i niemalże intymna atmosfera, której nie da się uraczyć przy okazji innych występów Kultu. Koncert „bez prądu” był zatem niezwykłą gratką dla fanów Kazika i spółki, co bez wątpienia dało się odczuć po dopisującej tego wieczoru frekwencji.

Już od pierwszych dźwięków, które wybrzmiały ze sceny czuć było wyjątkowy nastrój tego występu, a z każdym kolejnym słowem wokalisty zespołu publika przenosiła się do magicznej, muzycznej krainy zatytułowanej „Kult„.

Na początek pojawiły się takie utwory, jak „Brooklyńska Rada Żydów”, „Hej, czy nie wiecie”, „Arahja”, „Berlin”, czy „Czarne słońca”. W przypadku ostatniej piosenki, która została nagrana do filmu o tym samym tytule Kazik miał pewna refleksje:

„Jest to jedyny film, do którego zespół Kult nagrał cała ścieżkę dźwiękowa i zrobiliśmy to najwyraźniej tak dobrze, że już nigdy nikt nas o to nie poprosił” – żartował wokalista.

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Po kilku utworach, które rozgrzały publikę nadszedł czas na pierwszego gościa, którym był Dr Yry znany fanom Kultu doskonale m.in. z wcześniejszych występów unplugged. Muzyk zastąpił wokalnie Kazika śpiewając o tym jak „Zabił ministra finansów” (którego to przyprowadził z sobą w postaci kukły), a także wykonał numer „Rakienrol” z repertuaru grupy El Dupa. Na koniec natomiast wspólnie z Kazikiem zaśpiewał jeszcze jeden utwór El Dupy – „Wojna w Polsce”.

„Prosto”, „Śmierć Poety”, „Jeśli chcesz odejść – odejdź”, „Ręce do góry” i „Madryt” to kolejne piosenki które Kult zagrał w nieco zmienionych aranżacjach, od tych znanych z płyt.

Kolejnym gościem zaproszonym przez Kazika na scenę był Janusz, który to zaśpiewał „Czekając na królestwo J.H.W.H.” oraz „Wyznanie”, a następnie wspólnie z liderem Kultu ogłosił „Wspaniałą Nowinę”.

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Powrót na scenę Staszewskiego mógł zwiastować tylko jedno – kolejną serię wielkich przebojów Kultu w niepowtarzalnym, akustycznym wydaniu. Tym razem wybrzmiały przeboje takie jak: „Marianna”, „Gdy nie ma dzieci”, czy „Cisza nocna”, która była poprzedzona dosyć smutną refleksją wokalisty na jej temat.

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Następnym zaproszonym na scenę artystą został Zacier, który tym razem zaskoczył wszystkich swoją stylizacją, która….była całkowicie zwyczajna, jak na tego nieprzewidywalnego muzyka. Muzyczną podróż zaczął on od wykonania utworu „Kiedy ucichną działa już”, następnie zmieniając ton na zdecydowanie bardziej humorystyczny poprzez piosenkę „Kebab na cienkim cieście”. Tradycyjnie przy trzecim utworze do muzyka dołączył Kazik, który „odpoczywając” w czasie występu Zaciera zdążył zrobić kilka zdjęć z kilkuletnimi fanami i rozdać autografy. Wspólnie artyści zaśpiewali utwór „Pęknięta umywalka na stosie choinek”.

W ostatniej przed bisami części koncertu Kult zagrał serie wielkich hitów, wśród których nie zabrakło utworów „Maria”, „Celina”, czy pochodzącego z nowego albumu singla „Wstyd”. Nie mogła także zabraknąć „Polski”, podczas której Kazik na scenę zaprosił dwóch fanów z flagami, a także „Baranka”, który został odśpiewany przez zespół wspólnie z widownią. Na koniec tradycyjne „Komu bije dzwon”.

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

To jednak nie mogło się skończyć na 30 numerach, a widownia już o to zadbała bijąc brawa i wzywając artystów do powrotu na scenę.

„Lewe lewe loff”, „Patrz!”, czy odśpiewana na stojąco przez publikę „Wódka” to kolejne utwory, które można było usłyszeć tego wieczoru. Wszystko co dobre niestety dobiega kiedyś końca, więc przyszedł czas na pieśń „Sowieci” i pożegnalne pokłony zespołu po niesamowitym trzygodzinnym występie, za który oklaski należą się zarówno widowni, jak i całej grupie Kult, która jak wspominał Kazik nie była tego wieczoru w 100% dyspozycji ze względu na różne kontuzje – w tym połamane palce stopy perkusisty! Fakt stwierdzony naocznie, ale totalnie nieodczuwalny od strony muzycznej! Wszyscy byli bowiem tego wieczoru w fantastycznej dyspozycji i aż ciężko było uwierzyć, że to już….koniec.

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Kult zagrał akustycznie w Gdańsku!

Jak podsumować koncert akustyczny grupy Kult? To niezwykle wydarzenie, które nie tylko pokazuje inne muzyczne oblicze Kazika i spółki i stanowi nie lada gratkę dla fanów, ale przede wszystkim niesamowita okazja do odczucia wyjątkowej, intymnej atmosfery tego występu i poczucia bliskości z zespołem. Dla takich chwil warto oczekiwać wiele miesięcy i rezerwować wolny wieczór. Przeżycia niezapomniane i jedna tylko wada – niedosyt! Mając świadomość, że następnego dnia jest kolejny akustyczny koncert Kultu chce się iść jeszcze raz, i kolejny, i….kolejny…

A wytrwali? Zostali nagrodzeni szansą na osobiste spotkanie Kazika i innych muzyków, zdobycie autografu oraz pamiątkowego zdjęcia :)